Oczyszczanie wątroby dla odbudowy zdrowia, odporności i życiowej energii
Długo dojrzewałam do decyzji, by rozpocząć u siebie kurację oczyszczającą wątrobę i woreczek żółciowy z kamieni żółciowych. W głębi duszy czułam, że każda decyzja ma swój właściwy moment i że warto poczekać na wewnętrzne „tak”. Dziś jestem już po trzech kuracjach i muszę przyznać, że nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele tego może się nagromadzić w naszym ciele. To nie jest coś, co pojawia się nagle bo to długotrwały proces, który zaczyna się już w bardzo młodym wieku. Największy wpływ mają na to dwa czynniki: niezdrowe nawyki żywieniowe oraz przewlekły stres. To one przez lata niepostrzeżenie budują swoisty „kamieniołom” w naszej wątrobie i woreczku żółciowym, obciążając całe ciało i odbierając mu lekkość, jasność umysłu i życiową energię. Już po trzech kuracjach oczyszczających jestem lżejsza i to dosłownie o trzy garstki kamieni żółciowych. O samej kuracji opowiem więcej w kolejnej części posta. Dziś chcę się podzielić refleksją, która dojrzewała we mnie równolegle z tym pr...